Reklama

Andrzej Łomanowski: Wybory w skansenie

W ich świecie nie ma miejsca dla białoruskiej młodzieży, która nie może się nigdzie przebić: ani w biznesie, ani w administracji czy na uczelniach. Wszystkie miejsca są zajęte, a wszystkie wyjścia są dla nich nawet nie tyle zamknięte, ile zabetonowane.
Andrzej Łomanowski: Wybory w skansenie

Foto: AFP

Reklama

Czy Aleksander Łukaszenko zdecyduje się na zmiażdżenie siłą protestów, czy po prostu znów ogłosi się zwycięzcą wyborów? Odpowiedzi nadal nie znamy, a napięcie na Białorusi rośnie z godziny na godzinę. Nikt jednak nie ma już wątpliwości, że Łukaszenko nie zechce ot tak ustąpić. – Ukochanej się nie porzuca – powiedział o swoim stosunku do białoruskiego państwa, które utożsamia wyłącznie ze sobą. Do głowy mu nie przychodzi, że może być odwrotnie: to ukochana może porzucić.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama