Nie ma wątpliwości, że zwycięzcą sejmowej rozgrywki o ratyfikację decyzji o zasobach własnych Unii Europejskiej jest Prawo i Sprawiedliwość. Wygrał na tym Mateusz Morawiecki, który nie tylko wynegocjował unijny budżet i fundusz ratunkowy, ale jeszcze był w stanie przeprowadzić przez Sejm ratyfikację, której sprzeciwiał się Zbigniew Ziobro i jego Solidarna Polska. Cieszyć może się też lider PiS Jarosław Kaczyński. Nie tylko osiągnął cel, ale też przy okazji doszło do potężnego rozłamu w opozycji. Im bardziej skłócona opozycja, tym dla niego lepiej.