Reklama

Jerzy Haszczyński: Dlaczego premier lekceważy Ukrainę

Premier Donald Tusk uparcie ignoruje zaproszenia z Ukrainy. Nie pojedzie na forum do Kijowa, choć czekają na niego ukraińska premier i ukraiński prezydent. W ogóle nie wiadomo, kiedy tam się uda.

Ukraińcy nie rozumieją, dlaczego nowy polski rząd zabrał się do naprawiania stosunków z Rosją, nie biorąc pod uwagę ich obaw. Przez poprzednie ekipy zostali przyzwyczajeni, że suwerenna i prozachodnia Ukraina to bezpieczna Polska. A dziś czują się lekceważeni – tym bardziej że równocześnie na co dzień przed polskimi konsulatami i na przejściach granicznych nie szczędzi się im drobnych upokorzeń.

Są trzy możliwości zmiany polskiej polityki wobec Ukrainy. Po pierwsze – rząd Tuska za wszelką cenę chce się odróżniać od rządu Kaczyńskiego. A w wypadku Kijowa miła atmosfera czy uśmiechy nie byłyby, w przeciwieństwie do Berlina czy Brukseli, żadną zmianą.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama