Kamiński precyzyjnie zrekonstruował najbardziej prawdopodobną wersję przecieku – od rozmowy, którą odbył w Kancelarii Premiera, po spotkanie uczestników afery w kawiarni Pędzący Królik. Zwrócił uwagę na odpowiedzialność byłego szefa MSW Grzegorza Schetyny, który według Kamińskiego znacznie wcześniej musiał być świadom, że na rząd Tuska usiłuje wpłynąć lobby hazardowe.
Były szef CBA zadał też ważne pytanie, na które powinna paść odpowiedź: Czy nowe kierownictwo jego dawnej służby nadal bada polityczne powiązania Ryszarda Sobiesiaka?