Reklama

Gdy PiS idzie w lewo

PiS i NSZZ „Solidarność" tworzą wspólny zespół, który ma opiniować m.in. projekty ustaw.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompala Waldemar Kompala

To oznacza, że związek partii Kaczyńskiego z „S" został właśnie sformalizowany. Piotr Duda, w odróżnieniu od swego poprzednika, Janusza Śniadka (dziś posła PiS), zwyciężył w wewnętrznych wyborach, obiecując odpolitycznienie „Solidarności". Budując swą niezależną pozycję stawał się coraz bardziej rozpoznawalnym i podmiotowym graczem. Przez niektórych uważany był za zagrożenie dla Jarosława Kaczyńskiego.

Dlatego nieoczekiwany sojusz Kaczyńskiego i Dudy to zła wiadomość dla... Donalda Tuska. Duda z Kaczyńskim będą znacznie poważniejszym zagrożeniem dla rządu niż osobno. Związek zawodowy, który potrafi mobilizować dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy osób wraz z partią, która wygrywa w kolejnych sondażach, to razem potężna siła polityczna, która może skutecznie utrudnić życie słabnącej Platformie i bijącemu kolejne rekordy społecznej nieufności Donaldowi Tuskowi.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama