Reklama

Pod bandażem egipskiej mumii

Naród egipski jak mumia, z wierzchu długo była zimna i twarda, pod bandażami skryta, lecz wewnętrzny ogień ją trawił. A ponad dwa lata temu tak ją rozgrzał, że ożyła, przegnała współczesnego faraona, prozachodniego dyktatora Hosniego Mubaraka, i zaczęła bandaże z siebie zrywać.
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Ryszard Waniek

Jednak zanim ukaże światu nowe oblicze, jeszcze trochę czasu upłynie. Właśnie przechodzi kolejny wielki wstrząs, przeżywa kolejne rewolucyjne uniesienie, któremu, niestety, już towarzyszy upływ krwi.

Wstrząsu raczej nie przetrzyma prezydent islamista Mohamed Mursi, który ledwie rok temu poznał smak wyborczego zwycięstwa, właściwie namaszczenia przez ożywiony naród. Miliony ludzi na ulicach, próba odsunięcia od władzy nowego prezydenta, powrót armii na główną scenę polityczną, zjednoczenie różnorodnej opozycji wobec Bractwa Muzułmańskiego – widać, że zwijanie kolejnych warstw bandaży w przyśpieszonym tempie.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama