Nie mówił jednak nic, że stał się także zwolennikiem centralizacji państwa. Tymczasem, jak alarmują rektorzy najbardziej prestiżowych uczelni w Polsce, rząd chce tak zmienić ustawę o szkolnictwie wyższym, by znacząco ograniczyć niezależność uniwersytetów. Uczelnie wyższe – ostrzegają rektorzy – zostałyby de facto poddane kontroli Ministerstwa Nauki. Również ich samorządność byłaby ograniczana przez decyzje resortu.
Spór pomiędzy ideą państwa scentralizowanego i zdecentralizowanego to spór teoretyczny, przypominający wieloletnie debaty liberałów z socjalistami, prawicy z lewicą, postępowców z konserwatystami. I – co też wiadomo – pojęcia teoretyczne wprowadzone w życie w postaci czystej zmieniają się często w swoje przeciwieństwo.