Reklama

Ofensywa MSZ jest potrzebna

Walka z „polskimi obozami" jest trudnym zadaniem. Nie ma tygodnia, by gdzieś w prestiżowym medium to kłamliwe określenie się nie pojawiło. Mnoży się ono poprzez Internet i nigdy stamtąd nie zniknie.
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa/Ryszard Waniek

Tymczasem polska dyplomacja, a także organizacje polonijne – co szczególnie ważne: na największym rynku idei, czyli w USA – odnoszą wiele zwycięstw. Drobiazgowa operacja polegająca na wyłapywaniu skandalicznych sformułowań, pisaniu do autorów, wciąganiu w to tłumu protestujących internautów, i nie tylko internautów, przynosi skutki.

Niezależnie od tego, czy w tej walce będzie się unikało określenia „polskie obozy" – tak jak chce to zrobić MSZ, by ograniczyć proces mnożenia kłamstw – czy też nadal będzie się je piętnowało bez uciekania się do innych określeń, Polska musi bronić swojego dobrego imienia. I to coraz bardziej zdecydowanie.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama