W czasie, gdy w historycznie chrześcijańskiej Europie co chwilę powstają nowe meczety, bite są rekordy wysokości minaretów i kubatur muzułmańskich świątyń, Bliski Wschód staje się coraz mniej chrześcijański. A ten zdominowany teraz przez muzułmanów region to kolebka chrześcijaństwa – z kościołami, które powstały kilka wieków przed pierwszym meczetem, z rytuałami starszymi od islamskich.
W ostatnich latach chrześcijanie doświadczali tam zamachów bombowych w czasie świątecznych nabożeństw. Bezpowrotnie tracili szansę na karierę, bo nie chcieli się wyrzec wiary w Chrystusa. Widzieli, jak sąsiedzi oznaczali ich domy, by bojówkarze wiedzieli, kogo spalić żywcem.