Sprzyja jej radykalizm po obu stronach. Sprzyja narastający klimat agresji. Prezydent przeforsował wymierzone przeciw opozycji prawo, a liczne komentarze przedstawicieli jego administracji o narastającym chaosie (wczoraj prokurator generalny mówił, że wydarzenia na Majdanie to „zbrodnia") są niczym innym niż przygotowaniem artyleryjskim przed wprowadzeniem stanu wyjątkowego.
Ma tego świadomość też opozycja. Witalij Kliczko mówi wprost, że w Kijowie trwa wojna. Przeciwnicy Janukowycza dążą do przejęcia kontroli nad wojskiem i deklarują budowę alternatywnych struktur państwa. Agresja z obu stron tylko potęguje napięcie.