W „Rzeczpospolitej" swoją wizję przedstawił eurodeputowany Paweł Kowal, wcześniej z apelem o plan Marshalla dla Ukrainy wystąpił w brytyjskim „Guardianie" lider nowej polskiej lewicy Sławomir Sierakowski. Obu przyświeca ten sam cel – świat zachodni powinien zainwestować grube miliardy w postawienie na nogi gospodarki ukraińskiej oraz w rozwój instytucji demokratycznych na Ukrainie.
Od nieśmiałych apeli w gazetach do zbawienia Ukrainy droga jest jednak daleka. Ideę planu Marshalla muszą podchwycić ważni politycy Zachodu.