Reklama

Rząd Tuska nie docenia problemu korupcji

Jeśli nie będzie się mówiło głośno o korupcji, to problem ten zniknie z życia publicznego? To pytanie warto postawić rządowi Donalda Tuska po publikacji raportu Komisji Europejskiej dotyczącego korupcji.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała Waldemar Kompała

Należy to zrobić, ponieważ rządzący siódmy rok gabinet zajmuje się tym problemem wyłącznie wtedy, gdy jest do tego absolutnie zmuszony.

Do legend przeszła opowieść o tym, jak na pierwszym posiedzeniu klubu PO po zwycięstwie w 2007 r. premier puścił posłom film z zatrzymania byłej posłanki PO Beaty Sawickiej,  powołał specjalnego pełnomocnika do spraw walki z korupcją i zapowiedział powstanie „tarczy antykorupcyjnej". Niestety na tym się skończyło. Minister ds. korupcji wytropiła głównie aferę z kupnem dorsza za 7 zł przez jednego z urzędników poprzedniego rządu, a pisany przez nią latami projekt ustawy antykorupcyjnej nigdy ostatecznie nie powstał.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama