Reklama

Michał Szułdrzyński: Platforma ma powody do satysfakcji, ale nie radości

Wynik drugiej tury wyborów samorządowych to niezła wiadomość dla nowej szefowej Platformy Obywatelskiej premier Ewy Kopacz.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa/Waldemar Kompała

W największych miastach – według badania exit poll przeprowadzonego przez Ipsos – wygrali kandydaci jej partii, lub ci, których Platforma popierała. Chodzi przede wszystkim o Poznań. To dla PO pozytywny sygnał przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. Partii Jarosława Kaczyńskiego trudno będzie przejąć władzę w kraju, jeśli będzie miała przeciwko sobie większość dużych miast.

Dlatego też premier Kopacz może uznać, że jej pierwsze wybory jako liderki PO przebiegły pomyślnie. Platforma zachowała władzę w 15 z 16 sejmików, jej kandydat zostanie prezydentem Poznania, a pewnie paru innym kandydatom tej partii też się powiedzie. To umacnia pozycję pani premier. Ale właściwie to koniec dobrych wiadomości dla partii rządzącej. Platforma ma bowiem powody do satysfakcji, ale nie ma powodów do radości. Jeśli nie zmieni trendów z ostatnich miesięcy, czeka ją w przyszłym roku trudny bój o utrzymanie władzy w kraju. Druga tura potwierdziła bowiem to, co wiedzieliśmy już po pierwszej – PO może zapomnieć o takiej dominacji, jaką miała kiedyś. Jej przewaga nad PiS stopniała.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama