Po głosowaniach nad immunitetem Zbigniewa Ziobry zobaczyliśmy, jak wygląda polityczna euforia. Tłum posłów Koalicji Obywatelskiej wrzucał do sieci filmiki pokazujące, jak zajadają żurek i przy okazji triumfują, oszołomieni wizją wtrącenia do aresztu byłego ministra sprawiedliwości, zmienionego w symbolicznego wroga jak z Orwella.
Podobne nagranie poczynił w końcu i sam obecny minister Waldemar Żurek, delektując się nad talerzem wizją Ziobry zmierzającego prosto do celi. Ten spektakl zniesmaczył nawet komentatorkę sprzyjającej rozliczeniom „Gazety Wyborczej” Dominikę Wielowieyską, która pouczyła ministra, że od werdyktów o czyimś aresztowaniu jest sąd.