Reklama

Bielecki: Udany początek Tuska niczego nie przesądza

Początek jest bardzo udany. Pierwszą konferencję Donalda Tuska w roli przewodniczącego Rady Europejskiej zorganizowano na dziedzińcu największego budynku instytucji Unii w Brukseli. Tak wielu chciało posłuchać, co ma do powiedzenia.
Bielecki: Udany początek Tuska niczego nie przesądza

I choć spotkanie ograniczono do kilkunastominutowego wystąpienia bez możliwości zadawania pytań, Polak zaskarbił sobie przychylność największego – obok Waszyngtonu – zespołu dziennikarzy na świecie. Mówił dość swobodnie po angielsku, z przyzwoitym akcentem, bez kartki. Zdobył się nawet na kilka żartów. Parę słów rzuconych po polsku można uznać za sygnał, że nie ma kompleksów i nie zapomni o interesach swojego kraju.

Rzecz przynajmniej równie ważna, Tusk zdołał wczuć się w punkt widzenia całej Unii, którą w końcu tworzą przede wszystkim kraje zachodniej Europy. Za najważniejsze zadania uznał kolejno „przywrócenie przywództwa w Europie" i „zbudowanie prawdziwej unii walutowej", co z polskiej perspektywy nieraz jest przyjmowane z obawą. W nowej roli Polak będzie jednak przewodniczył spotkaniom przywódców państw strefy euro, dla których stabilność wspólnej waluty jest priorytetem.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama