Reklama

Jędrzej Bielecki: Starcie cywilizacyjne przybiera na sile

Między światem islamu a Francją jest coraz większa przepaść. Obie strony sporu będą się coraz bardziej radykalizować. Nowa polityka zagraniczna Paryża może zbliżyć go do Warszawy.
21-letni Tunezyjczyk, który we wrześniu przedostał się z włoskiej Lampedusy do Francji, postanowił z

21-letni Tunezyjczyk, który we wrześniu przedostał się z włoskiej Lampedusy do Francji, postanowił zabić tak, jak to zrobił 16 października czeczeński morderca Samuela Paty'ego, nauczyciela spod Paryża. W czwartek rano wdarł się do bazyliki Notre Dame w Nicei i z nożem w ręku napadł na modlących się wiernych. Udało mu się niemal odciąć głowę 70-letniej kobiecie, zadźgał też zakrystiana i 30-latkę oraz ranił kilka innych osób.

Foto: AFP

Francji zamachy nie są obce: tylko od krwawego ataku na redakcję „Charlie Hebdo" w 2015 r. policja naliczyła przynajmniej 20 poważnych ataków przeprowadzonych przez islamistów. Jednak fala ataków, które Republika przeżywa w ostatnich dniach, ma wymiar szczególny. Trzeba tu mówić o starciu cywilizacyjnym dwóch wykluczających się dogmatów. Z jednej strony laickiej Republiki, która opiera się na wolności wypowiedzi i uwolnieniu od znaków religijnych przestrzeni publicznej. Bez tego Francja zaprzeczyłaby własnej tożsamości i wyznawanym przez siebie prawom człowieka. Z drugiej mamy islam, niedopuszczający do obrazowania Boga i jego proroka, tym bardziej w formie karykatur.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama