Reklama

Rusłan Szoszyn: Dlaczego Polska nie siedzi przy stole rozmów pokojowych? Powodów jest kilka

Najłatwiej byłoby napisać, że europejskie mocarstwa lekceważą rząd Donalda Tuska i prezydenta Karola Nawrockiego w fundamentalnej dla przyszłości Europy sprawie. Byłoby to jednak daleko idącym uproszczeniem.
Przedstawiciela Polski zabrakło w czasie rozmów Wołodymyra Zełenskiego z przywódcami państw europejs

Przedstawiciela Polski zabrakło w czasie rozmów Wołodymyra Zełenskiego z przywódcami państw europejskich w Londynie

Foto: ADRIAN DENNIS/Pool via REUTERS

W Londynie ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski w towarzystwie premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, kanclerza Niemiec Friedricha Merza i prezydenta Francji Emmanuela Macrona omawiał treść porozumień pokojowych, które niebawem mają trafić na biurko Donalda Trumpa. Nie podlega dyskusji to, że Polska swoją pomocą i dotychczasowym zaangażowaniem we wsparcie Ukrainy zasłużyła na obecność przy rozmowach pokojowych. Tylko czy w ogóle wnioskowaliśmy o miejsce przy stole? Czy jednak rząd Donalda Tuska po zestawieniu wszystkich możliwych zysków, strat i ryzyk doszedł do wniosku, że bierny udział w procesie pokojowym będzie najbezpieczniejszą formą zaangażowania?

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama