Reklama

Bogusław Chrabota: Andrij Parubij – strażnik i sumienie Euromajdanu

We Lwowie zamordowano Andrija Parubija. Zastrzelił go, według dostępnej wiedzy, morderca podszywający się pod dostawcę jedzenia. Fałszywy kurier oddał siedem strzałów, po czym schował broń do plecaka i błyskawicznie uciekł.
Bogusław Chrabota: Andrij Parubij – strażnik i sumienie Euromajdanu

Foto: REUTERS/Roman Baluk

We Lwowie, gdzie mieszkał i działał Parubij natychmiast podjęto działania śledcze. W mieście i jego okolicach trwa operacja ścigania mordercy, której nadano kryptonim „Syrena”. Zabójstwo potwierdzili Wołodymyr Zełenski i mer Lwowa Andrij Sadowy. Zewsząd płyną kondolencje i wyrazy współczucia wobec rodziny. Ukraina, mimo działań wojennych, jest w szoku. I nikt nie ma wątpliwości, kto stoi za zamachem. Parubij był symbolem patriotyzmu i nieustępliwości wobec Rosji. Dla wielu „sumieniem” antyputinowskiej Ukrainy. Poznałem go w Kijowie w końcu listopada 2013 roku, kiedy rodził się Euromajdan. Na dłuższą rozmowę dla „Rzeczpospolitej” umówiłem się z nim niespełna rok później, we wrześniu 2014, kiedy otaczał go już nimb legendy komendanta Euromajdanu i koordynatora Samoobrony Majdanu, ochotniczej straży, która ochraniała demonstrantów. To było ledwie kilka dni po jego głośnej dymisji ze stanowiska sekretarza Narodowej Rady Bezpieczeństwa i Obrony.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama