Niedzielny wieczór, już po ogłoszeniu wyników exit poll i „mowie zwycięstwa” Rafała Trzaskowskiego, ale przed publikacją wyników late poll, które zmieniły wynik prezydenckiego wyścigu. Dziennikarze dostają
SMS z centrali prasowej PSL o planowanej na poniedziałek na godz. 10 konferencji prasowej prezesa Władysława Kosiniaka-Kamysza, przed pomnikiem Wincentego Witosa w Warszawie. Ale tuż po północy, gdy stawało się jasne, że to Karol Nawrocki zostanie kolejnym prezydentem Polski, ludowcy tą samą drogą odwołali konferencję. Przyciągnęło to tylko uwagę do PSL w trakcie gorącej wyborczej nocy. Szczególnie że już przed wyborami pojawiały się pogłoski, iż w razie zwycięstwa Karola Nawrockiego może dojść do poważnego przesilenia w koalicji, a w centrum tych pogłosek zawsze byli ludowcy. Czy słusznie?