Czytaj więcej
Amerykanie zakończyli głosowanie w wyborach, w których wybierają 47 prezydenta Stanów Zjednoczonych. O urząd walczyli obecna wiceprezydent USA, kan...
To już pewne. Donald Trump zdobył większość głosów elektorskich w wyborach prezydenckich. 45. prezydent USA zostanie również 47. prezydentem. Pomijając zawiłość amerykańskiego systemu wyborczego, trzeba uznać, że obywatele Stanów Zjednoczonych zdecydowali się powierzyć stery swojego państwa Donaldowi Trumpowi.
Jakie będą konsekwencje wyboru Donalda Trumpa dla Europy i Polski
Nie, nie trzeba się z Trumpem zgadzać ani być zachwyconym jego obietnicami wyborczymi, ale musimy ten wynik uznać i go zrozumieć. Stawiając na Trumpa i J.D. Vance’a, Amerykanie powiedzieli, że mają dość utrzymywania z ich podatków porządku na świecie. Mają dość wieloletnich wojen w Iraku, Afganistanie, wydawania miliardów dolarów na zbrojenia po to, by angażować się tam, gdzie inne kraje potrzebują militarnego wsparcia z Waszyngtonu. Amerykanie przede wszystkim pokazali, że chcą, by to Ameryka stanęła na pierwszym miejscu polityki amerykańskiego rządu.
Chodzi o gospodarkę, walkę z inflacją, nielegalną migracją (z którą administracje w ostatnich latach po prostu sobie nie poradziły), epidemię uzależnienia od opioidów, która zmienia niektóre amerykańskie miasta w strefy zombie, ale też dostęp do świadczeń zdrowotnych i broni.
Europa, z brakiem jednolitego przywództwa, może stanąć przed wyzwaniami bezpieczeństwa i politycznej stabilności. Polska, choć dobrze przygotowana, musi zmierzyć się z nową rzeczywistością
To, jaki wpływ wynik wyborów będzie miał na przykład na sytuację w naszym regionie, na losy niepodległej Ukrainy, bezpieczeństwo Polski i Europy Środkowej, imperializm Władimira Putina, nie było dla Amerykanów najważniejsze. Ale dla nas jest. Dlatego mamy prawo to oceniać, ale musimy tę decyzję przyjąć.
Porównania między Trumpem a PiS: Czego się spodziewać?
Jednego możemy być pewni – druga prezydentura Donalda Trumpa nie będzie taka jak pierwsza. To będzie trumpizm na sterydach. Nie mają racji ci, którzy się pocieszają, że administracja może ograniczać wolę prezydenta. Trump tym razem przygotował się do rządzenia, bo pierwszą kadencję uznał za czas imposybilizmu. Teraz założone przez niego instytucje od miesięcy szlifowały nową politykę, centralizację państwa, zmiany w sądownictwie i polityce migracyjnej. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że Trump przygotował setki, jeśli nie tysiące osób do tego, by wraz z nim przejęły administrację państwową i wprowadziły w życie jego politykę.
Czytaj więcej
Wierzę, że Kamala Harris rozumie, iż największą nadzieją dla świata jest partnerstwo. Zwłaszcza w czasach, kiedy władza oddala się od Zachodu. A na...
Porównania między pierwszym a drugim rządem PiS nie są do końca trafione. Przed 2015 rokiem PiS nie ogłaszał, że zamierza zaatakować porządek konstytucyjny, a mimo to dokonał poważnych zmian. Z kolei Trump w czasie kampanii obiecał swoim wyborcom rewolucję – wywrócenie stolika i głębokie przeoranie systemu politycznego, na którym oparte są Stany Zjednoczone. Obiecał głęboką transformację, która może mieć duży wpływ na stabilność polityczną w USA.
Czy Europa jest gotowa na izolacjonistyczne podejście Trumpa?
Największym problemem z naszego punktu widzenia jest to, że Europa jest na Trumpa całkowicie nieprzygotowana. Nie ma w tej chwili w Europie lidera, który byłby w stanie przejąć przywództwo wspólnoty Zachodu, jeśli Trump w myśl swej izolacjonistycznej doktryny pozostawi to miejsce nieobsadzone. Francja i Niemcy znajdują się w poważnym kryzysie politycznym. Premier Wielkiej Brytanii, choć ma silny mandat po ostatnich wyborach, raczej nie porwie się na takie przywództwo, będąc poza Unią Europejską. Silny mandat w Polsce ma rząd Donalda Tuska wraz z szefem dyplomacji Radosławem Sikorskim, ale pytanie, czy wyzwania, które stoją przed nimi w polityce wewnętrznej, pozwolą im wykorzystać historyczną szansę i zagrać dużo powyżej naszej wagi.
Europa nie jest gotowa na Trumpa. Musi więc bardzo szybko odrobić lekcję przywództwa Zachodu, zanim po nie sięgnie ktoś taki jak Viktor Orbán czy sam Władimir Putin.