Z ludzkiego punktu widzenia wydarzenia z ostatnich 48 godzin na granicy to wielki dramat. Dramat i żałoba bliskich zmarłego żołnierza, szeregowego Mateusza Sitka, który bronił terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przed szturmem ze strony nielegalnych imigrantów. Ale i dramat mundurowych, którym – o czym dowiedzieliśmy się długo po fakcie – postawiono zarzut nieprzepisowego obchodzenia się z bronią przy okazji innego szturmu, kilka tygodniu temu. Szczególnie ta druga sprawa jest bardzo złożona, bo z jednej strony mamy racje dotyczące przepisów prawa, które szczegółowo opisują użycie broni przez wojsko, a z drugiej racje bezpieczeństwa – i te kierują naszą sympatię wobec tych, którzy ryzykują życiem, by bronić polskiego państwa.