Reklama

Michał Szułdrzyński: PiS ratuje Strajk Kobiet

Z politycznego punktu widzenia zachowanie funkcjonariuszy policji w czasie weekendowych demonstracji stanowi prezent zarówno dla opozycji, jak i dla organizatorek Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.
Sobotni protest kobiet na Placu Konstytucji w Warszawie.

Sobotni protest kobiet na Placu Konstytucji w Warszawie.

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Trudno ocenić, co jest bardziej kuriozalne – zachowanie policji podczas sobotniej manifestacji feministek w Warszawie czy jej tłumaczenia. Cała ta historia dowodzi zupełnego chaosu, jaki zapanował w polskiej policji w związku z trwającymi od kilku tygodni protestami przeciw decyzji Trybunału Konstytucyjnego z 22 października. Na początku w ogóle nie reagowała na manifestacje, to znaczy raczej je ochraniała, niż pacyfikowała. Jednak od kilkunastu dni policja bije rekordy brutalności, atakując również obecnych na manifestacjach posłów, których bądź co bądź chroni immunitet. Zdjęcia funkcjonariusza psikającego z bliska gazem w posłankę Barbarę Nowacką staną się pewnym symbolem. Tym bardziej że działania funkcjonariuszy nie składają się w żadną logiczną całość.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama