Reklama

Michał Płociński: ChatGPT w przyszłym roku poczyni ogromny skok naprzód?

Firma OpenAI, tworząca ChatGPT, zwalnia dyrektora generalnego Sama Altmana, który ostrzegał przed zbyt szybkim rozwojem sztucznej inteligencji. Czy mamy się czego obawiać?
Sam Altman

Sam Altman

Foto: AFP

Przypominanie dziś słynnej przestrogi Sama Altmana, co robią oczywiście media na całym świecie, może sugerować, że jakieś diaboliczne siły zwolniły go właśnie dlatego, że miał obiekcje moralne przed niepohamowanym rozwojem sztucznej inteligencji i stawiał etykę ponad zyski. Ale wiele wskazuje na to, że może być zupełnie na odwrót.

Dlaczego zwolniono Sama Altmana

Tuż po zwolnieniu w piątek Altmana oburzyli się inwestorzy, z którymi miano tego nie skonsultować. Pojawia się coraz więcej głosów, że najwyższe władze firmy czuły się zwodzone wzniosłymi moralnie deklaracjami dyrektora generalnego o zagrożeniach płynących z rozwoju AI, bo tak naprawdę Altmanowi zależało głównie na szybkim rozwoju produktów (ChatGPT) i wysokich zyskach.

Czytaj więcej

Bitwa o firmę, która stworzyła ChatGPT. Wyrzucony szef może jeszcze wrócić

Firmą zarządza organizacja non profit, która stawia sobie za cel opracowanie „bezpiecznej i korzystnej dla ludzkości” sztucznej inteligencji. Inwestorzy, którzy władowali w jej komercyjną spółkę córkę miliardy dolarów, według „Financial Timesa” mają właśnie szukać sposobu na zmianę władz organizacji non profit, co umożliwiłoby przywrócenie Altmana na stanowisko.

Rozwój dobry dla inwestorów, gorszy dla ludzkości?

Tak się dziwnie złożyło, że w dzień, gdy został zwolniony, podczas panelu technologicznego na szczycie Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC) Sam Altman zdradził publicznie, że w przyszłym roku możliwości ChatGPT poczynią „taki skok naprzód, jakiego nikt się nie spodziewa”. No cóż, zwolnienie go po tak optymistycznych słowach, przynajmniej dla ucha inwestorów, wygląda rzeczywiście dziwnie. Bo może ten „skok naprzód, jakiego nikt się nie spodziewa”, wcale nie musi oznaczać nic dobrego dla ludzkości?

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Konflikt w firmie, która stworzyła ChatGPT. Jej szef Sam Altman odchodzi

Choć więc w tej historii chyba nic nie wygląda tak, jak może się wydawać na pierwszy rzut oka, to jednak naprawdę mamy się czego obawiać. Ale z przesądzaniem, kto tu jest zły, a kto dobry, mimo wszystko bym się wstrzymał. W końcu chodzi o pieniądze.

Komentarze
Rusłan Szoszyn: Sprawa Andrzeja Poczobuta obnaża bezradność polskiej dyplomacji
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Komentarze
Marek Kozubal: Jak IPN stał się pudłem rezonansowym antyukraińskiej narracji
Komentarze
Jędrzej Bielecki: Iran obnażył Trumpa. Dymisja Kenta pokazuje skalę błędu Białego Domu
Komentarze
Jacek Czaputowicz: Kompromis wokół SAFE ciągle możliwy. Czy Karol Nawrocki załatwi w Niemczech to, co obiecuje?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama