Z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” w sprawie naszego stosunku do europejskiego projektu relokacji uchodźców z południa wynika, że twardo przeciw akceptacji takiego rozwiązania wypowiada się 32 proc. ankietowanych. Tu nic nie dziwi. To twardy elektorat Prawa i Sprawiedliwości. Telewidzowie czerpiący swoją wiedzę z programów TVP, słuchacze i czytelnicy partyjnych mediów. Zastanawiać może za to, dlaczego tylko tak niewielka grupa Polaków bezwarunkowo popiera to rozwiązanie – ledwie ponad 10 proc. Zdecydowanie największą grupę stanowią ci, którzy nie mają nic przeciwko temu, żeby w mechanizmie relokacji nasz kraj uczestniczył, ale pod warunkiem uruchomienia europejskiego wsparcia finansowego. Ma to ich zdaniem związek z naszym wysiłkiem wspierania uchodźców z Ukrainy i kosztami, które z tego tytułu ponosimy. Innymi słowy, ta zdecydowana większość mówi: „Więcej uchodźców? Tak, ale za dodatkowe pieniądze”.