Reklama

Michał Szułdrzyński: Bezkarność+ to pomysł PiS czy Komunistycznej Partii Chin?

Jeśli państwo nie będzie chronić naszej prywatności, to dlaczego mamy wierzyć w to, że nagle któremuś z polityków nie przyjdzie do głowy, by przekazać np. dane od naszego lekarza Poczcie Polskiej lub, co gorsza, TVP.
Pierwszy raz pomysł abolicji dla urzędników pojawił się jesienią 2020 roku, gdy PiS zaproponowało pr

Pierwszy raz pomysł abolicji dla urzędników pojawił się jesienią 2020 roku, gdy PiS zaproponowało przepisy ochrzczone przez opozycję mianem „bezkarność+”

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Jeśli dobrze liczę, PiS już po raz czwarty usiłuje przeforsować przepisy o bezkarności podczas pandemii. Pierwszy raz pomysł taki pojawił się jesienią 2020 roku, gdy zaproponowano przepisy ochrzczone przez opozycję mianem „bezkarność+”. Wówczas jednak głosami m.in. Solidarnej Polski zostały odrzucone. Bezkarność powróciła półtora roku później, w marcu 2022 r., gdy przygotowując specustawę o pomocy Ukraińców, PiS dorzuciło poprawkę o braku odpowiedzialności urzędników oraz przedsiębiorców – i znowu przepadła. Kolejne podejście miało miejsce jesienią, gdy PiS zgłosiło ustawę o bezkarności samorządowców przygotowujących wybory kopertowe z 2020 r. Ale szybko się z niej wycofało, ponieważ ustawa zakładała skasowanie wszystkich wyroków, które już prawomocnie zapadły w tej sprawie.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama