Reklama

Andrzej Łomanowski: Przepych kremlowskich sal i pompatyczność uroczystości miały skryć słabość Putina

Najważniejszym zdaniem wypowiedzianym w czasie ceremonii „przyjęcia w skład Rosji” kawałków ukraińskiego państwa przez Władimira Putina było wezwanie, by Kijów zgodził się na „natychmiastowe przerwanie ognia” i „powrót do stołu rozmów”.
Andrzej Łomanowski: Przepych kremlowskich sal i pompatyczność uroczystości miały skryć słabość Putina

Foto: MIKHAIL METZEL / SPUTNIK / AFP

Rozmowy, które mogły prowadzić do jakiegoś rozwiązania pokojowego prowadzone były jeszcze w marcu w Stambule. Ale Kijów przerwał je, gdy okupanci wycofali się spod stolicy i Ukraińcy odkryli zbrodnie w Buczy, Irpieniu, Borodiance i wielu innych miejscach.

Obecnie ukraińskie władze nic nie odpowiedziały rosyjskiemu przywódcy. Z punktu widzenia Kijowa nie może teraz być mowy o zawieszeniu broni i przerwaniu ognia, dopóki okupanci znajdują się na Ukrainie. Tym bardziej, że do wcześniejszych miejsc zbrodni Rosjanie dopisali kolejne.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama