Reklama

Michał Szułdrzyński: PiS wróci na Zachód?

Podsycanie dziś antyeuropejskich i antyniemieckich nastrojów w żaden sposób nie leży w polskim interesie.
Premier Mateusz Morawiecki i kanclerz Niemiec Olaf Scholz

Mateusz Morawiecki i Olaf Scholz

Premier Mateusz Morawiecki i kanclerz Niemiec Olaf Scholz

Foto: AFP

Byłoby pewnie przesadą stwierdzenie, że kanclerz Olaf Scholz ogłosił fundamentalne przewartościowanie niemieckiej Ostpolitik w efekcie spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim. Szef polskiego rządu pojechał do Berlina wraz z prezydentem Litwy, by – jak stwierdził polski premier – wstrząsnąć sumieniem Niemiec. Ale to z pewnością coś więcej niż koincydencja czasowa.

Historyczna wizyta Morawieckiego w Berlinie była poprzedzona sensownym apelem do europejskich przywódców, sformułowanym w piątkowym liście premiera do szefowej Komisji Europejskiej i szefa Rady Europejskiej. Spora część tego planu już została przez Zachód wykonana. Działaniom premiera towarzyszyły wysiłki prezydenta Andrzeja Dudy. On z kolei brał udział w naradach przywódców Zachodu, którzy do samego rozpoczęcia rosyjskiej agresji na Ukrainę przygotowywali spójną odpowiedź na wojnę Putina.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama