Choć we wtorek dwie sejmowe komisje (Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Obrony Narodowej) zdecydowały o odrzuceniu uchwały Senatu w sprawie lex Czarnek, wszystko wskazuje na to, że minister edukacji traci impet. I wygląda na to, że wiele jego pomysłów stoi pod znakiem zapytania.
Lex Czarnek to sztandarowy projekt obecnego ministra, zakładający zwiększenie uprawnień kuratorów oświaty kosztem samorządów, rodziców i całej społeczności szkolnej. Ograniczony ma być także dostęp do szkół organizacji pozarządowych – zgodę musi wyrazić kurator.
Czytaj więcej
Senat odrzucił w całości nowelizację ustawy Prawo oświatowe, tzw. lex Czarnek. Za odrzuceniem nowelizacji głosowało 51 senatorów, przeciw było 45,...
Rządzący tłumaczyli, że to odpowiedź na skargi rodziców, którzy narzekają, że szkoły bez ich wiedzy np. „seksualizują" dzieci. Problem jednak w tym, że aby w szkole mogły się odbyć zajęcia prowadzone przez organizację zewnętrzną, każdorazowo zgodę muszą wyrazić rodzice.
Nowelizacja przepisów ma pójść dalej, bo – jak zapowiedział już wiceminister edukacji Tomasz Rzymkowski – jeśli chociaż jeden rodzic sprzeciwi się, by w placówce działał sztab WOŚP, będzie musiał być z niej usunięty, bo „trzeba szanować wolę mniejszości". Czy na identycznej zasadzie zniknie ze szkół np. Caritas?
Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak w jednym z wywiadów udzielonych na początku stycznia opowiadała, że wie o „800 zgłoszonych sprawach i ponad 400 przypadkach, gdzie rodzice nie byli pytani" o to, czy w szkole mogą odbyć się dodatkowe zajęcia.
Czytaj więcej
- Dzisiaj ci, którym zabiera się możliwość deprawującego wpływu na dzieci, głośno krzyczą, bo wiedzą, że dzieci wreszcie będą bezpieczne - powiedzi...
Dane te pochodzą z raportu opracowanego przez Ordo Iuris, a nie wypływają z doświadczenia kurator związanego ze sprawowanym urzędem. Poselska kontrola przeprowadzona przez polityków Koalicji Obywatelskiej wykazała, że w całej Polsce takie skargi to „zjawisko marginalne". Jak policzył TVN 24 w 6 z 16 kuratoriów w ciągu ostatnich sześciu lat nie było ani jednej takiej skargi.
Tymczasem przeciwni zmianom rodzice zrobili akcję pod szkołami swoich dzieci, pokazując, że jest ich więcej niż skarg w kuratoriach.
Wyniki kontroli na pewno będą podnoszone na plenarnym posiedzeniu Sejmu, który lex Czarnek może zająć się w tym tygodniu. Jeśli nowela zostanie przyjęta, to wciąż nie wiadomo, czy prezydent ją podpisze, bo docierające z Pałacu sygnały nie są jednoznaczne.
Czytaj więcej
Samorządowcy są oburzeni słowami ministra edukacji o tym, że obecnie szkoły są upolitycznione. I podkreślają, że nowe przepisy to dalsze niszczenie...
Przeciągająca się sprawa lex Czarnek to równocześnie blokada innych pomysłów, takich jak np. podwyższenie pensum i idące za tym podwyżki. Nowe przepisy, by mogły wejść w życie, musiałyby być uchwalone już teraz, by dyrektorzy szkół od marca mogli zacząć liczyć potrzebne im etaty. I choć wydawało się, że szefa MEiN nic przed podwyższeniem pensum nie powstrzyma, okazuje się, że przegrywa po prostu z czasem.
A to oznacza, że nauczyciele zostaną bez podwyżek. To problem, bo już dziś stażyści w szkołach zarabiają poniżej płacy minimalnej, a kontraktowi na jej poziomie. W takiej sytuacji trudno liczyć na przyciągniecie do szkół nowej kadry i zapełnienie wakatów.
No chyba że niespodziewanie przejdzie projekt ZNP o powiązaniu pensji w szkołach ze średnią krajową, którego pierwsze czytanie zaplanowano na środę. Rozwiązanie to popiera także NSZZ Solidarność.