Reklama

Łomanowski: Po co Putinowi wojna?

Konsekwencją czterech miesięcy powoli narastającego napięcia na linii frontu w Donbasie jest prawdziwa wojna, która lada chwila może wybuchnąć między Rosją i Ukrainą.
Łomanowski: Po co Putinowi wojna?

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Formalną przyczyną ma być rajd, jakiego podobno ukraińscy dywersanci dokonali na Krym. Po pościgu i strzelaninach (których nikt nie widział, mimo że – jak twierdzi Moskwa – odbywały się w zamieszkanych rejonach) rosyjscy żołnierze mieli złapać 20 ukraińskich żołnierzy. Już nie „bojówkarzy z Prawego Sektora", ale właśnie żołnierzy regularnej armii.

Anektowany Krym jest uważany przez Kreml za taką samą część Rosji jak – powiedzmy – Wyspy Kurylskie. A to oznacza, że ukraińscy żołnierze na półwyspie to aż nadto wystarczający powód do wojny, w czasie gdy świat zajęty jest olimpiadą, Stany Zjednoczone – Donaldem Trumpem, a Europa – rozwodem z Wielką Brytanią i wyłapywaniem kolejnych islamskich zamachowców.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama