O Polskim Ładzie w niespełna dwa tygodnie po wejściu w życie jego zasadniczych rozwiązań można powiedzieć – poza oczywistą dla wszystkich obserwacją chaosu – niewiele. Czy będzie, na co liczą w formacji rządzącej, odpowiednikiem 500+? Czy zadowoli elektorat i zagwarantuje odpowiednie poparcie dla prawicy przed przyszłorocznymi (to już raczej pewne) wyborami? To kluczowe pytania. Dziś bez odpowiedzi.
„Nad chaosem da się zapanować, regulacyjne dziury naprędce załatać, uruchomić kolejne transfery" – powtarzają liderzy PiS wciąż przekonani, że Polski Ład strategicznie da Jarosławowi Kaczyńskiemu kolejną kadencję. Tyle że z perspektywy faktów to na razie tylko pobożne życzenia. Nie ma żadnej możliwości weryfikacji, czy Polski Ład to aby nie beczka prochu, pod którą lont od dawna jest zapalony.