Reklama

Jędrzej Bielecki: Trzeciej oferty może nie być

Francja potrzebuje Polski, aby przekonać Unię, że energia jądrowa ma przyszłość. Warszawa może to wykorzystać w sporze o praworządność.
Jędrzej Bielecki: Trzeciej oferty może nie być

Foto: JOHN THYS / AFP

Z pozoru sprawa ma charakter techniczny. Chodzi o określenia (taksonomia), które źródła energii są przyjazne dla środowiska, a które są szkodliwe i powinny być wygaszane. Francja, która z inicjatywy de Gaulle'a postawiła na atom w produkcji elektryczności, miała sojusznika w Zjednoczonym Królestwie. Ale po brexicie równowaga sił w Radzie UE, gdzie decyzje zapadają kwalifikowaną większością głosów, zmieniła się na jej niekorzyść. Po katastrofie elektrowni w Fukushimie w 2011 r. Angela Merkel podjęła kontrowersyjną decyzję o likwidacji elektrowni atomowych (ostatnie znikną w Niemczech za rok). Podobnie jak Niemcy za szkodliwą dla środowiska energię jądrową uważają Hiszpania, Dania i Austria. Włochy się wahają. Kraje te wskazują, że siłownie nuklearne co prawda nie emitują dwutlenku węgla, jednak pozostawiają niezwykle toksyczne odpady.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama