[b][link=http://blog.rp.pl/janke/2009/03/22/nie-mozemy-spac-spokojnie-panstwo-zle-dziala/]skomentuj na blogu [/link][/b]
Tymczasem jak wynika z badań publikowanych przez "Rzeczpospolitą", większość z nas jest przekonana, że nasze państwo nie wywiązuje się z tego obowiązku.
Przeraża, jak źle postrzegamy sądy i prokuraturę. Jak nie umiemy korzystać z praw. Jak kiepski mamy dostęp do instytucji prawnych. Przez 20 lat niepodległej Polski nie udało się zbudować aparatu sprawiedliwości, do którego obywatele mieliby zaufanie. Badania pokazują to wyraźnie.
Ciekawe, jak bardzo kontrastuje to z samozachwytem polskich elit nad dokonaniami ostatniego 20-lecia.
To prawda, od 1989 roku Polska bardzo się zmieniła. Ale nie dzięki kompetentnym ministrom, mądrym liderom partii politycznych i zdeterminowanym szefom rządów. Zmieniła się dzięki aktywności i przedsiębiorczości obywateli.
Polskie państwo i jego instytucje nadal są archaiczne, zacofane i niesprawne. I to pod wieloma względami. Kolejne ekipy rządzące nie miały wizji, wiedzy i odwagi koniecznej do zmiany tego stanu. Niestety, niewiele wskazuje na to, by obecny rząd miał wolę zreformowania czegokolwiek. Należy tylko mieć nadzieję, że skoro raport powstał na zamówienie resortu sprawiedliwości, to minister Andrzej Czuma spróbuje wyciągnąć z tego wnioski. Oby. Trzeba mu dobrze życzyć.
Bo stan, w którym obywatele czują, że państwo nie stoi po ich stronie, jest wielce niebezpieczny. Państwo z odwracającymi się od niego obywatelami łatwo może stracić sterowność. Wbrew pozorom wcale nie żyjemy w stabilnych czasach.
Niestety, intelektualne i polityczne elity wydają się żyć w błogim przekonaniu, że wszystko, co straszne, jest już za nami i możemy spać spokojnie. Niestety, nie możemy.