O ile redaktor naczelny "GP" użył tego epitetu pod adresem naszej gazety (jej redaktora naczelnego?) nie wprost, o tyle zastępca redaktora naczelnego "GW" uczynił to, nie pozostawiając niedomówień.
Czyżby wspólne posiedzenie kolegiów redakcyjnych?
O ile redaktor naczelny "GP" użył tego epitetu pod adresem naszej gazety (jej redaktora naczelnego?) nie wprost, o tyle zastępca redaktora naczelnego "GW" uczynił to, nie pozostawiając niedomówień.
Czyżby wspólne posiedzenie kolegiów redakcyjnych?
Wojna Rosji z Ukrainą coraz bardziej przenosi się na ulice ukraińskich i rosyjskich miast. To nie wróży nic dobr...
Jeśli ktoś mówi: to nie nasza wojna, powinien się przyjrzeć, jak te cztery lata przeorały Zachód. Świat stał się...
W poniedziałkowej publikacji „Rzeczpospolitej” znalazła się informacja dotycząca zdrowia Szymona Hołowni, ujawni...
Mediolan i Cortina d’Ampezzo pozostaną w naszej pamięci jako igrzyska z sensacyjnym bohaterem i pierwszym zimowy...