Mimo iż rosyjski sojusznik Baszar Asad został obalony jeszcze w grudniu 2024 roku, Kreml nadal ma na terenie Syrii trzy duże
bazy wojskowe. Po okresie początkowego zamieszania Moskwa powoli zwiększa
liczebność tych garnizonów, a nawet próbuje ingerować w syryjską politykę.
– My teraz te kontakty kontynuujemy, by osiągnąć taką
decyzję, która by odpowiadała rosyjskim interesom – mówił rosyjski wiceminister
spraw zagranicznych Siergiej Wierszinin o trwających cały czas rozmowach z
syryjskimi władzami o pozostawieniu rosyjskich wojsk w ich kraju.