To sformułowanie często padało z ust polityków Platformy Obywatelskiej i prezydenta Bronisława Komorowskiego. Zgoda, państwo sprawnie i z godnością zorganizowało 96 państwowych pogrzebów. A co było potem? Historia wyjaśniania katastrofy smoleńskiej to już niemal wyłącznie dzieje słabości polskiego państwa, a nie jego sukcesu.
Dokumentem, który miał wyjaśnić okoliczności tragedii, był raport państwowej komisji kierowanej przez ówczesnego szefa MSWiA Jerzego Millera. Stwierdzono w nim m.in., że generał Andrzej Błasik w momencie katastrofy był w kokpicie tupolewa. Jednak ujawnione tydzień temu przez "Rz" informacje, że eksperci z krakowskiego instytutu nie rozpoznali głosu generała w nagraniach, były jak wyciągnięcie małej cegiełki z wielkiego muru.