Tyle lat bowiem formalnie obowiązywał zakaz emisji materiału wyprodukowanego przez Telewizję Polską. I choć dzisiaj sąd okręgowy w Warszawie orzekł, że film można pokazywać (decyzja nie jest jeszcze prawomocna), sprawa ta jest dowodem, że w Polsce faktycznie obowiązuje cenzura. Wystarczy zaskarżyć jakiś materiał dziennikarski i sprawę w nierychliwych polskich sądach odpowiednio przeciągać – pod warunkiem, że się ma odpowiednie zasoby finansowe – by przy formalnie obowiązującej wolności słowa na wiele lat zamknąć dziennikarzom usta.