Reklama

Pamięć o Wołyniu – wspólna sprawa

Bolesną sprawą Wołynia przede wszystkim nie powinno się grać. Ani po jednej, ani po drugiej stronie granicy.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Rzeczpospolita

Upór działaczy czy tylko akolitów partii Swoboda w sprawie Bandery, Szuchewycza i ich wizji historii ma swoje odbicie w polskich politycznych przepychankach w Sejmie i na innych forach. Przysłuchując się agresywnej wołyńskiej retoryce, można mieć pewność, że w większym stopniu mamy do czynienia z wyborczym sloganem niż z faktycznym współczuciem dla rodzin ofiar i troską o stworzenie mostów między oboma narodami. Mimo że potrzeba ich zbudowania jest dla wszystkich oczywista. Niepodległa, silna Ukraina, której uda się strząsnąć demony przeszłości, jest Polsce potrzebna jak powietrze. W tej sprawie – powtórzę – sporu nie ma i pewnie nie będzie.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama