Reklama

Platformo, czy było warto?

PO wygrała głosowanie dotyczące treści uchwały upamiętniającej 70. rocznicę rzezi na Wołyniu. Nie dość, że użyła do tego wątpliwych argumentów, musiała jeszcze zawiązać dość wątpliwą koalicję.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompala Waldemar Kompala

Argumenty Platformy wprost wyłożył minister spraw zagranicznych pan Radosław Sikorski. - Czy chcemy pomóc Ukraińcom czy ich upokorzyć? – pytał szef polskiej dyplomacji. - Jeśli zaostrzymy nasze stanowisko, podejmiemy uchwałę w radykalniejszej formie, to nie pomoże to w uzyskaniu zgody sił politycznych na Ukrainie i może utrudnić perspektywę europejską Ukrainy, która ma epokowe znaczenie – tłumaczył Sikorski. Argument dotyczył więc wyłącznie kwestii dyplomatycznych, nie zaś historycznej prawdy. Choć posłowie mieli głosować nad uchwałą upamiętniającą śmierć 100 tysięcy Polaków na Wołyniu, a nie nad przyszłością Ukrainy, ani jej europejskimi aspiracjami, zwyciężył interes polityczny. I to w dodatku źle pojmowany.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama