Reklama

Nic nie jest dane na zawsze, nawet przez Gierka

Powrót do 49 województw, który od paru tygodni mają na ustach działacze SLD, jak wiadomo, nie przyniesie większych korzyści. Poza – co mniej lub bardziej otwarcie przyznają ci sami działacze – zbiciem kapitału politycznego dla Sojuszu.

Publikacja: 15.01.2014 07:00

Marcin Piasecki

Marcin Piasecki

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompala Waldemar Kompala

I tutaj zastanawiać musi jedno, zresztą bardzo mocno. Chodzi o przywiązanie SLD do podziału kraju na 49 województw w takim? kształcie, w jakim ustaliła to ekipa Gierka. Bez żadnych modyfikacji. A przecież nawet wtedy, w pierwszej połowie lat 70., wśród notabli toczyło się coś w rodzaju dyskusji czy aby na pewno stolicą województwa na północno-wschodnim koniuszku Polski mają być Suwałki czy raczej Ełk. Z kolei w centrum kraju – Sieradz czy Zduńska Wola?

Przecież teraz powinno być podobnie. Na bycie stolicą województwa trzeba sobie zasłużyć, nic nie jest dane raz na zawsze, nawet przez Gierka. Kierując się logiką SLD, powinna być to zasługa polityczna. A przecież w polityce niektóre miasta wypadają lepiej, inne gorzej. Bardziej lub mniej popierają lewicę. I czy tym mniej popierającym naprawdę należy się województwo? Tego rodzaju pytania powinni zadawać sobie działacze SLD. Weźmy chociażby podkarpackie, bastion prawicy. Czy naprawdę trzeba przywracać podział jak za Gierka? Czym się zasłużył chociażby taki Przemyśl, stolica konserwatywnego arcybiskupa? Nie lepszy położony obok Jarosław? Dużo mniejszy – to prawda, ale mniejszym też należy dać szansę. Wątpliwych kandydatów do przywracania stolicy województwa jest jeszcze co najmniej paru. Czy nadaje się do tego Elbląg, gdzie rządzi prezydent z PiS? A miasta, gdzie mocna jest PO? Z kolei Kraków pod wodzą prezydenta związanego z SLD ma się stać tylko stolicą kadłubka – mikroskopijnego województwa miejskiego krakowskiego jak za PRL? Naprawdę coś tu nie gra.

Jest jeszcze na przykład problem Żyrardowa. Z tego miasta pochodzi przecież sam przewodniczący Sojuszu. Sęk w tym, że za 49 województw Żyrardów podlegał zacnym, acz nieco prowincjonalnym Skierniewicom. Teraz przynajmniej ma powiat. Czy rzeczywiście Leszek Miller chce swoje rodzinne miasto zdegradować do roli siedziby gminy w województwie skierniewickim? Na miejscu mieszkańców rodzinnego miasta przewodniczącego nie czułbym z tego powodu jakiejś szczególnej wdzięczności.

Na szczęście żyrardowian ominie to poczucie dyskomfortu, reforma administracyjna Gierka-Millera nie ma bowiem najmniejszych szans na wprowadzenie w życie. Ciekawe czy by miała, gdyby Sojusz wprowadził zasadę politycznej zasługi. Skoro już żonglujemy szczeblami administracji w kraju, powinniśmy robić to na całego.

Polacy chcą 49 województw?

Reklama
Reklama
Komentarze
Jędrzej Bielecki: Donald Trump nie będzie królem
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Kaczyński ma plan na powrót do władzy. Problem w tym, że PiS może się rozpaść
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Czy Karol Nawrocki zmusi nas do zmiany konstytucji?
Komentarze
Łukaszenko upokorzony przez Trumpa. Wcześniej uległ Putinowi?
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama