W skrajnej nędzy żyje niemal co dziesiąta rodzina z trójką dzieci, ale już co czwarta z czworgiem dzieci lub więcej.
Ktoś może powiedzieć, że bieda i nierówności to zjawiska przykre, ale niestety konieczne, zwłaszcza w gospodarce opartej na wolnym rynku. Sęk w tym, że skala biedy, która dotyka najmłodszych Polaków, dowodzi, że w nieproporcjonalny sposób ponoszą oni koszty transformacji, a ostatnio także spowolnienia gospodarczego. Co gorsza wyraźnie widać, że najbardziej zagrożone ubóstwem ?i niedostatkiem są właśnie rodziny z dziećmi.