Niestety, środowe wystąpienie premier Ewy Kopacz skierowane było głównie do Platformy Obywatelskiej. Przepraszając wyborców PO za zawód, jakim była afera taśmowa, szefowa rządu pokazała, że zależy jej głównie na losach jej partii. Przemeblowała gabinet głównie po to, by ratować wiarygodność swego ugrupowania. Marszałek Sejmu Radosław Sikorski również nie pozostawił złudzeń, deklarując, że zrezygnuje z funkcji w trosce o dobro Platformy. Mówił wprost, że interes partii jest ważniejszy niż jego osobiste ambicje. O dobru Polski ani słowa.