Sygnał alarmowy jest wezwaniem do ewakuacji mieszkańców ulic zagrożonych przez wezbrane wody rzeki. Wcześniej mieszkańców wzywano do samoewakuacji, ale obecnie ewakuacja ma być obowiązkowa.
- Niestety spełniły się czarne scenariusze. W tym momencie najpilniejsza jest ewakuacja ulicy Opolskiej. W tej chwili nie będzie już dobrowolnej ewakuacji – mówił rano burmistrz Głuchołaz, Paweł Szymkowicz. Ulice objęte ewakuacją zamieszkuje ok. 400 osób.
Kolejne doniesienia z Głuchołazów były jeszcze bardziej dramatyczne. - Toniemy – tak rankiem sytuację miasta opisywał burmistrz. Woda zaczęła zalewać miejski rynek i centrum miasta, mieszkańcy są wezwani do ewakuacji na wyżej położone tereny.
Głuchołazy: W sobotę wieczorem poziom Białej Głuchołaskiej zbliżał się do czterech metrów
W Głuchołazach, mieście w województwie opolskim, wprowadzono już jakiś czas temu alarm przeciwpowodziowy. W czasie takiego alarmu pracownicy gminni pełnią całodobowe dyżury, a sprzęt i materiały przeciwpowodziowe są utrzymywane w pełnej gotowości.
Czytaj więcej
"Po godzinie 2 w nocy pierwsza fala dotarła do Kłodzka, poziom wody w Nysie Kłodzkiej w Kłodzku przekroczył 6 metrów. Ulice i domy w mieście są zal...
Do Głuchołaz skierowano też Kompanię Gaśniczą Wojewódzkiego Odwodu Operacyjnego „Opole” oraz grupę operacyjną Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej.
W sobotę wieczorem poziom wody na Białej Głuchołaskiej w mieście osiągnął poziom 3,7 metra. Rzeką płynęło wówczas 220 metrów sześciennych na sekundę - informowała Nowa Trybuna Opolska. W nocy poziom wody jeszcze wzrósł.
Ulica Jana Pawła II w mieście została zalana cofką z potoku Zdrojnik, którego poziom rósł równolegle z poziomem Białki.
W rejonie Głuchołazów woda zalała dwie miejscowości
Na południe od Głuchołaz woda z rzeki Białej Głuchołaskiej przerwała wały przeciwpowodziowe w Bodzanowie.
W nocy burmistrz Głuchołaz, Paweł Szymkowicz potwierdził, że Bodzanów został częściowo zalany, podobnie jak Nowy Świętów, inna miejscowość w pobliżu miasta.
Trudna sytuacja pogodowa na południu Polski jest spowodowana przechodzeniem nad naszym krajem niżu genueńskiego o nazwie Boris.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej informuje, że obecnie stany alarmowe przekroczone są w 82 miejscach – 63 w dorzeczu Odry i 19 w dorzeczu Wisły. Opady deszczu – miejscami nawalne - na południu zapowiadane są też na niedzielę.