Dane Ministerstwa Finansów wskazują, iż interpretacje podatkowe cieszą się z roku na rok coraz większą popularnością (patrz ramka). Dla administracji oznacza to duże koszty. Wydanie jednej kosztuje ponad tysiąc złotych, podczas gdy zainteresowani – zarówno osoby fizyczne, jak i duże firmy – płacą tylko 40 zł.
Mimo tak dużych kosztów wydawania interpretacji podatkowych, jakie państwo ponosi, nie odgrywają one dziś swojej roli. Często zamiast rozwiązać problemy podatnika, wprowadzają niejasności i narażają go na wieloletnie spory z fiskusem.
– Nadal nie udało się osiągnąć spójności interpretacyjnej. Nierzadko dla podobnych zdarzeń gospodarczych wydawane są niespójne lub wręcz przeciwstawne interpretacje – mówi Wojciech Sztuba, partner zarządzający w TPA Horwath.
Tego typu rozbieżności pojawiają się np. w odpowiedziach dotyczących zwolnienia z VAT świadczeń medycznych.
W wielu sprawach fiskus konsekwentnie podtrzymuje niekorzystne dla podatników stanowisko, które potem uchylają sądy (patrz ramka). Przykładem mogą być interpretacje mówiące, iż ulga meldunkowa dotyczy budynku, a nie gruntu pod nim.
W rezultacie coraz więcej podatników kwestionuje stanowisko urzędów. – Wprowadzenie możliwości zaskarżania interpretacji podatkowych spowodowało, że gwałtownie wzrosła liczba spraw, którymi muszą się zajmować sądy administracyjne obu instancji – mówi prezes Izby Finansowej NSA Marek Zirk-Sadowski.
W jego opinii problemem jest także to, że ze względu na brak instancji odwoławczej sądy muszą rozstrzygnąć co do meritum spór między fiskusem a podatnikiem. Tymczasem początkowo zakładano, iż sądy będą kontrolować interpretacje jedynie pod względem formalnym.
Coraz częściej w kwestii polskich interpretacji wypowiada się również Trybunał Sprawiedliwości UE. Osiem z 25 pytań prejudycjalnych skierowanych do niego przez sądy było wynikiem interpretacji. Chodzi m.in. o kwestię tzw. samochodów z kratką (sygn. C-414/07) oraz VAT od sprzedaży ziemi przez osoby fizyczne (sygn. C-181/10).
Eksperci podkreślają, że po wyeliminowaniu wad system interpretacji jest przydatny.
– Interpretacje sprawdziły się jako narzędzie zarządzania sporami podatkowymi – uważa Agnieszka Tałasiewicz, partner w Ernst & Young.
Czytaj również:
Minister zobligowany do wyjaśnienia przepisów
Więcej w serwisie: