Według CMA Amazon i Google nie robią wystarczająco dużo, aby identyfikować i usuwać fałszywe recenzje produktów zamieszczane online. Urząd ma zbadać, czy firmy mogły złamać prawo konsumenckie.

Obie firmy twierdzą, że mają odpowiednie przepisy, aby identyfikować i usuwać fałszywe recenzje.

Popularność zakupów online gwałtownie wzrosła podczas pandemii Covid, ponieważ sprzedawcy detaliczni uznani za „nieistotnych" zostali zmuszeni do zamykania sklepów fizycznych w okresach lockdownu. Klienci przenieśli się więc online.

„Martwimy się, że miliony kupujących online mogą zostać wprowadzone w błąd fałszywymi recenzjami i wydadzą pieniądze w oparciu o te rekomendacje" – powiedziała dyrektor naczelny CMA, Andrea Coscelli. „Jest to po prostu niesprawiedliwe, jeśli niektóre firmy mogą fałszować pięciogwiazdkowe recenzje, aby nadać swoim produktom lub usługom większe znaczenie, podczas gdy firmy przestrzegające prawa tracą klientów - dodał.

Zdaniem szefa CMA ważne jest, aby platformy technologiczne brały odpowiedzialność za recenzje a urząd musi być gotowy do podjęcia działań, jeśli okaże się, że nie robią wystarczająco dużo - informuje BBC.

Zaniepokojenie urzędu wzbudziła sytuacja, gdy ci sami użytkownicy "recenzują ten sam asortyment produktów lub firm w podobnym czasie i nie ma żadnego związku między tymi produktami lub firmami lub gdy recenzja sugeruje, że recenzent otrzymał zapłatę lub inną zachętę do napisania pozytywnej recenzji".

W ubiegłym roku CMA badało sprawę fałszywych recenzji na Facebooku, Instagramie oraz eBay.com. Zdecydowano się usunąć grupy, gdzie oferowano użytkownikom kupowanie i sprzedawanie fałszywych rekomendacji na ich stronach.

Jedna firma miała 62 tys. recenzentów na całym świecie – w tym 20 tys. z Wielkiej Brytanii – i sprzedawała indywidualne recenzje za 13 funtów (18 dol.) lub w pakietach zbiorczych już od 620 funtów (863 dol.) za 50 recenzji - informuje CNN.