Perspektywy gospodarcze są obecnie coraz bardziej nieprzewidywalne – stwierdził Valdis Dombrovskis, unijny komisarz ds. gospodarki i wydajności, podczas konferencji prasowej zorganizowanej w ramach dwudniowego, nieformalnego posiedzenia Rady Ecofin w Warszawie.

– Cieszyć może zapowiedź 90-dniowego wstrzymania ostatniej rundy amerykańskich ceł powyżej 10 proc., bo otwiera to przestrzeń do negocjacji. Ale nie można zapomnieć, że w mocy pozostają 10-proc. cła wzajemne na prawie wszystkie kraje świata, oraz 25-proc. cła na motoryzację oraz stal i aluminium, co jest ciosem dla wszystkich gospodarek – mówił Dombrovskis.

Czytaj więcej

Chiny odpowiadają Trumpowi. Pekin podnosi cła na towary z USA do 125 procent

Jaki wpływ amerykańskich ceł na PKB

Komisarz Dombrovskis podkreślał, że trudno ocenić skutki wprowadzenia nowych taryf w wymianie międzynarodowej, a szacunki Komisji wskazują, że najpierw uderzą one w same USA, osłabiając zdolność nabywczą konsumentów i wzrost realnych płac, zwiększając inflację itp. Ale wojna celna zaboli też gospodarkę europejską i światową.

– Zgodnie z naszymi ostatnimi symulacjami, dotyczącymi wpływu amerykańskich ceł, PKB USA uległby redukcji o 0,8-1,4 proc. do 2027 r. Negatywny wpływ na UE byłby mniejszy niż w przypadku USA i wyniósł ok. 0,2 proc. PKB – wyliczał Dombrovskis.

I dodał, że gdyby uznać te cła za stałe, albo gdyby były dalsze kontr-cła, negatywne skutki dla gospodarki byłyby jeszcze większe: do 3,1-3,3 pkt. proc. PKB dla USA oraz 0,5-0,6 pkt. proc. dla UE, a także 1,2 proc. dla światowego PKB. Globalny handel mógłby zaś spaść o 7,7 proc. w ciągu trzech lat.

Czytaj więcej

Cła znów niepokoją giełdy. Niewiele zostaje z porannych zwyżek

EBC gotowy do interwencji dla zapewniania stabilności cen

Komisarz Dombrovskis podkreślił, że to nie Europa rozpoczęła tę konfrontację i Europa jej nie chce. – Cła są wbrew politycznej i ekonomicznej logice oraz wieloletniemu handlowemu partnerstwu transatlantyckiemu, które było szacowane na 1,6 bln euro w 2023 r. – zaznaczył.

Z kolei Christine Lagarde, prezes Europejskiego Banku Centralnego, mówiła, że EBC monitoruje wpływ ceł handlowych nałożonych przez administrację USA – tych obowiązujących i potencjalnych.

– Jesteśmy gotowi do użycia instrumentów, które mamy do dyspozycji i których Europa używała wcześniej, by zapewnić stabilność cen i stabilność finansową – podkreślała szefowa EBC.