Dyson chce zwolnić jedną trzecią swoich brytyjskich pracowników

Koncern ma znakomitą finansową passę i zwiększa wydatki na badania i rozwój. Jednak w Wielkiej Brytanii, która miała być centrum B+R Dysona, pracownicy będą musieli szukać nowego zajęcia, bo koncern chce być „przedsiębiorczy i elastyczny”.

Publikacja: 10.07.2024 13:30

Dyson chce zwolnić jedną trzecią swoich brytyjskich pracowników

Foto: Adobe Stock

Koncern Dyson, najbardziej znany z wynalazku odkurzacza bezworkowego i będący jednym z liderów rynku tego typu produktów AGD, planuje zwolnić jedną trzecią swoich brytyjskich pracowników. Cięcia mają wynikać z globalnych zmian, a nie ze sprzeciwu założyciela firmy sir Jamesa Dysona wobec brytyjskiej polityki. Dyson zatrudnia obecnie 3500 pracowników na Wyspach i ma biura w Bristolu, Londynie i Wiltshire.

Firma Dyson musi być „przedsiębiorcza i elastyczna”

Prezes Hanno Kirner podkreślił, że decyzje dotyczące zwolnień „są bolesne”, ale konieczne. Jego zdaniem Dyson musi być „przedsiębiorczy i elastyczny”. Dodał jednak, że koncern nie zostawi pracowników bez wsparcia.

- Ci, których role są zagrożone redukcją, w wyniku tych propozycji otrzymają wsparcie w trakcie całego procesu – powiedział Kirner cytowany przez BBC.

Czytaj więcej

Gospodarka uderzona brexitem. Brytyjczycy dawno nie byli tak niezadowoleni

Koncern przeniósł po Brexicie swoją siedzibę do Singapuru. Oficjalnym powodem przeprowadzki centrali była chęć zbliżenia jej do zakładów produkcyjnych w Azji. Dodatkowym powodem mógł być fakt, że azjatyckie rynki odpowiadają za połowę sprzedaży, a Singapur ma umowę o wolnym handlu z UE. W przypadku obecnych cięć koncern jasno mówi, że decyzja nie jest „polityczna”, ale „biznesowa” i zapadła w wyniku globalnego przeglądu.

James Dyson zapowiadał, że będzie inwestować w „nowoczesne, przyszłościowe gospodarki gdzie indziej”

Równocześnie Wielka Brytania ma pozostać ważnym ośrodkiem działalności badawczo-rozwojowej firmy, a także siedzibą Instytutu Dysona, który kształci 160 inżynierów. Jednak, jak informuje BBC, pracownicy koncernu twierdzą że „wszyscy zaangażowani w prace B+R opuścili budynki”.

- Wszystko to jest w jaskrawym kontraście do obietnicy Jamesa, że B+R pozostanie w Wielkiej Brytanii po przeniesieniu siedziby głównej do Singapuru. Uważamy, że jest to oczywiste obniżenie kosztów poprzez wykorzystanie naszych odpowiedników w Azji Południowo-Wschodniej, których zatrudnienie jest tańsze – stwierdzili pracownicy cytowani przez BBC.

Koncern Dyson, w odpowiedzi na pytanie BBC dotyczące wypowiedzi pracowników, podał, że jest to „kategorycznie nieprawdziwe stwierdzenie”.

Właściciel i twórca firmy James Dyson od dawna jednak krytykuje politykę gospodarczą Wielkiej Brytanii. Wprowadzoną w kwietniu 2023 roku podwyżkę podatku od osób prawnych z 19 do 25 procent skomentował mówiąc, że będzie inwestować w „nowoczesne, przyszłościowe gospodarki gdzie indziej”.

Koncern Dyson, najbardziej znany z wynalazku odkurzacza bezworkowego i będący jednym z liderów rynku tego typu produktów AGD, planuje zwolnić jedną trzecią swoich brytyjskich pracowników. Cięcia mają wynikać z globalnych zmian, a nie ze sprzeciwu założyciela firmy sir Jamesa Dysona wobec brytyjskiej polityki. Dyson zatrudnia obecnie 3500 pracowników na Wyspach i ma biura w Bristolu, Londynie i Wiltshire.

Firma Dyson musi być „przedsiębiorcza i elastyczna”

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Handel
Obuwniczy gigant ma umowę z konsorcjum banków. Założyciel zdradza nam plan
Handel
Dariusz Miłek, założyciel CCC: Wszystko, czego potrzebuję już mam
Handel
Potężna awaria prądu w Warszawie. Zamknięte galerie handlowe i IKEA
Handel
Potężne zwolnienia Unilever w Europie. Pracę straci jedna trzecia załogi biurowej
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Handel
Finał Euro 2024. Angielskie sieci handlowe zmieniają godziny otwarcia sklepów
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą