Rosyjski rząd zatwierdził zmiany w zasadach sprzedaży lodów zawierających alkohol, a także innych mrożonych deserów zawierających alkohol - sorbetów i mieszanek do ich przygotowania. Teraz w Rosji towary te będą sprzedawane zgodnie z przepisami dotyczącymi napojów alkoholowych, wynika z zarządzenia rządowego, do którego dotarła agencja TASS.
Na ten absurdalny pomysł wpadło pod koniec listopada 2023 r. rosyjskie ministerstwo finansów. Urzędnicy chcieli ograniczenia maksymalnej zawartości alkoholu etylowego w lodach i deserach mrożonych. Proponowali obniżenie maksymalnego poziomu mocy alkoholu takich towarów do 1,2 proc., podobnie jak jest to w przypadku bardzo popularnego w Rosji napoju - kwasu chlebowego.
Czytaj więcej
Rosja obchodzi sankcje gospodarcze z pomocą Chin, Turcji czy Armenii. Handel z Europą to nadal 37 proc. poziomu sprzed wojny - pisze monachijski in...
Lody z alkoholem tylko z dowodem osobistym
Jakie argumenty przedstawili rosyjscy urzędnicy? Otóż wskazali, że w rzeczywistości moc mrożonych deserów z alkoholem może sięgać 7–10 proc. Przy czym ograniczenia nie dotkną lodów zawierających spirytus etylowy. Znalazły się one na liście towarów objętych wyjątkami.
Decyzją rządu desery zawierające alkohol są wyłączone z tej listy. Teraz ich sprzedaż będzie prowadzona zgodnie z ustawą o regulacji rynku alkoholi. Czyli rosyjscy amatorzy „lodów z prądem” muszą udowodnić, że ukończyli 18 lat.
Rosyjski alkoholizm narodowy
Alkoholizm trawi Rosję od setek lat i nic się tutaj nie zmieniło w XXI wieku. Rocznie z przepicia umiera blisko 100 tysięcy obywateli federacji. Straty gospodarki z tytułu nadużywania alkoholu, kilka lat temu były szacowane na 600 mld dol.
Władze bezskutecznie próbują się temu przeciwstawić, wpadając na coraz bardziej absurdalne pomysły. Sytuację pogarsza fakt, że połowa rynku przypada na produkty z nielegalnych gorzelni, kontrolowanych przez grupy przestępcze z republik kaukaskich. Branżę zżera korupcja, a działania władz są nieudolne. Do tego na 130 tysięcy rosyjskich miast i miasteczek w 70 tysiącach nie ma sklepu z alkoholem. Ludzie piją to, co kupią na melinach czy sami pędzą.
W 2022 r alkohol pomógł wielu Rosjanom uniknąć wysłania na ukraiński front. W październiku media obiegła wiadomość, że rekruci z Zabajkala pili na umór od dnia poboru przez tydzień, aż wojsko odesłało ich do domów z powodu…alkoholizmu.
Poświadczył to Andriej Guruliew, regionalny deputowany do Dumy Państwowej (niższa izba rosyjskiego parlamentu) na antenie państwowej telewizji „Czita”. „Problem istnieje. Są (wśród poborowych -red) tacy, z którymi inni zmobilizowani nie chcą nawet wykonać wspólnego zadania ze względu na ich moralne cechy. To oni od rana do wieczora chodzą sini na twarzy i w głowie mają tylko jedno — jak tu wyskoczyć po kolejną flaszkę