Sezon świąteczny w sklepach czas już zaczynać

Oszczędzający konsumenci to kiepski prognostyk na najważniejszy dla branży okres w roku. Wszystko wskazuje na to, że Polacy nadal będą się trzymali mocno za kieszenie, co stawia pod znakiem zapytania tradycyjny świąteczny boom.

Publikacja: 30.10.2023 03:00

Oszczędzający konsumenci to kiepski prognostyk na najważniejszy dla branży okres w roku

Oszczędzający konsumenci to kiepski prognostyk na najważniejszy dla branży okres w roku

Foto: Adobe Stock

Tylko w związku z Bożym Narodzeniem Polacy zostawiają w sklepach dodatkowe ok. 20 mld zł. A może raczej zostawiali, ponieważ w związku z wysoką inflacją mocno złapali się za kieszenie i ograniczają wydatki, również na te podstawowe kategorie. Oznacza to, że sklepy mogą się rozczarować co do spodziewanych wyników, co widać już po zapowiedziach związanych z zakupami na Wszystkich Świętych.

Mniej na znicze

Na pytanie, czy konsumenci zamierzają ograniczyć wydatki z tej okazji, odpowiedzi twierdzącej udzieliło aż 51,6 proc. – wynika z badania serwisu Moja Gazetka, agregatora ofert promocyjnych. Choć to mniej niż przed rokiem, kiedy wydatki ograniczać chciało 71,3 proc., to jednak sygnał ostrzegawczy. Przed rokiem 36,6 proc. badanych zadeklarowało, że z uwagi na wysokie ceny paliwa odwiedzi mniej miejscowości, gdzie znajdują się groby najbliższych. W aktualnym badaniu odsetek ten jest dużo mniejszy i wynosi 20,6 proc.

– Z jednej strony nie jest to niespodzianką, patrząc na to, jak na przestrzeni roku zmieniły się ceny paliwa. Z drugiej jednak niższe ceny paliwa, które obowiązywały w momencie, gdy prowadziliśmy badanie, były związane z niedawnymi wyborami parlamentarnymi – mówi Iwona Karczmarczyk z Moja Gazetka. – Dziś widać już znaczne zmiany cen, które do początku listopada prawdopodobnie jeszcze urosną, więc różnice te koniec końców nie będą tak duże – dodaje.

Czytaj więcej

Niedzielny zakaz handlu chwieje się w posadach

Sklepy drobiazgowo się na tę okazję przygotowują. – Sprzedaż zniczy w sklepach rośnie rok do roku średnio o około 19 proc. Z myślą o nich przygotowujemy ofertę sezonową już na przełomie września i października, choć największy wzrost sprzedaży przypada na drugą połowę miesiąca – mówi Magdalena Lisak, menedżer kategorii w sieci Aldi.

– Jak co roku, przygotowaliśmy bogatą ofertę na artykuły nagrobne, która pomaga kultywować tę wyjątkową polską tradycję – mówi Marcin Szczygielski, kupiec odpowiedzialny za ofertę zniczy w sieci Biedronka.

Zaraz po 1 listopada w sklepach już pełną parą zaczną się pojawiać produkty bożonarodzeniowe, choć w wielu można je znaleźć już teraz. W tym roku jednak muszą się liczyć z tym, że konsumenci mocno złapali się za kieszenie.

Z danych Consumer Panel Services GfK wynika, że 86 proc. konsumentów wciąż deklaruje konieczność oszczędzania, jednak jest to zmiana na plus względem 91 proc. w całym 2022 r. i na początku 2023 r.

Czytaj więcej

Drożyzna skłania Polaków do szukania dorywczej pracy

Mocne oszczędzanie

GfK podaje, że po pierwszej połowie 2023 r. w grupie 280 kategorii FMCG, które monitoruje, spadki odnotowuje wciąż 69 proc., a wzrost jedynie 31 proc. kategorii. Spadki dotyczą też wielu innych kategorii, jak meble czy elektronika.

– Od kilkunastu miesięcy obserwujemy u polskich konsumentów wyraźną powściągliwość w zakresie zakupów, spowolnienie gospodarcze odczuwają zarówno sprzedawcy, jak i nabywcy, a poprawa nastrojów konsumenckich jest prawdopodobna dopiero wtedy, gdy zaczniemy zbliżać się do celu inflacyjnego, a stopy procentowe ostatecznie zaczną maleć. Konsumenci odczują to na własnych kieszeniach i z większą śmiałością podejdą do wydawania pieniędzy – mówi Katarzyna Iwanich, prezes Insightland z grupy Hexe Capital.

– Do tego momentu klienci będą utrzymywać wyjątkową rozwagę i ostrożność w wydawaniu środków finansowych i mogą ograniczać zakupy produktów w ramach kategorii, które nie zaspokajają ich podstawowych potrzeb. Prognozowany spadek zakupów online nie świadczy jednoznacznie o zwrocie w kierunku sklepów stacjonarnych, a jedynie o reakcji konsumentów na tegoroczne zmiany ekonomiczne i gospodarcze – dodaje.

Czytaj więcej

Rekordowe 12 mld dol. na Halloween

Bez boomu online?

Wyzwaniem jest także prawo, znacznie trudniej będzie się przebić z atrakcyjną promocją, choćby podczas Czarnego Piątku, w efekcie obowiązującej od stycznia dyrektywy Omnibus. Nakazuje ona przy promocji podawanie także informacji o najniższej cenie produktu w ostatnich 30 dniach, co mocno ogranicza wachlarz możliwości. Wcześniej sklepy często specjalnie podnosiły ceny, by później móc – pozornie – mocniej je obniżyć. W efekcie promocje często były pozorne, ale sprzedaż rosła. W tym roku będzie dużo trudniej.

– Liderzy rynkowi, jak LPP oraz Answear, przewidują ożywienie w czwartym kwartale. Zmiana pogody na jesienną przyniesie zdecydowane ożywienie w tej branży, a silnie rozwijany w niej e-commerce na pewno będzie tego beneficjentem – mówi Sebastian Błaszkiewicz, szef sprzedaży w Unity Group. – Według raportu Izby Gospodarki Elektronicznej kolejne 11 proc. Polaków zamierza jeszcze w tym roku przenieść zakupy z tej kategorii do internetu, a zrobiło to w tym roku już 15 proc. – dodaje.

Mimo to, choć liczba korzystających z internetu rośnie i w tym roku może po raz pierwszy przekroczyć 90 proc. populacji, to jednak kupujących ubywa – wynika z danych Ecommerce Europe, branżowej organizacji sprzedawców online w UE. Prognoza to powrót do poziomu 68 proc. internautów, którzy także w sieci robią zakupy. W porównaniu z 2022 r. to spadek aż o 5 pkt proc., ale tegoroczny wynik słabszy będzie także niż we wcześniejszych latach. Niższy był dopiero w 2019 r., kiedy wynosił 66 proc.

Handel
Żabka skoczyła do Rumunii. Pięć pierwszych sklepów pod nową marką
Handel
Pracownicy sklepu Auchan zajęli towar na poczet wypłat
Handel
Sport nakręca w Polsce nielegalny proceder
Handel
Nadchodzi kolejna bitwa o zakaz handlu w niedzielę
Handel
VAT powoli wraca na sklepowe półki. Ceny urosły mniej, niż zakładano
Materiał Promocyjny
Czym charakteryzuje się rola polskich banków na tle innych krajów regionu CEE?