Niemiecki producent odzieży sportowej i sprzętu był przez długi okres najważniejszą marką w piłce nożnej, ale w 2014 r. stracił prymat na rynku butów do gry na rzecz Nike, więc zaczął więcej inwestować w marketing. Prezes Herbert Hainer poinformował teraz dziennikarzy, że Adidas znów wyprzedził Nike osiągając w I kwartale 36 proc. rynku „korków" w 5 najważniejszych krajach Europy. — Odzyskaliśmy nasz udział rynkowy na kluczowych rynkach, a nasza oferta obuwia jest dobrze odbierana przez docelową młodą klientelę — powiedział.
Adidas wyposaża dziewięć ekip narodowych z 24 krajów w Euro 2016, w tym mistrzów z Hiszpanii i Niemiec. Nike sponsoruje sześć ekip, w tym Francję i Anglię, a Puma pięć, m.in. włoską. Sprzedaż strojów piłkarskich wzrosła po przejęciu przez firmę z Bawarii od Nike sponsorowania Manchesteru United i Juventusu Turyn, choć Nike udało się odebrać Adidasowi Chelsea od 2017 r.
Adidas liczy na sprzedanie w tym roku 1,3 mln koszulek niemieckich piłkarzy. W 2014 r. po zdobyciu przez Niemców mistrzostwa świata sprzedał 3 mln koszulek. Niektóry detaliści zaczęli sprzedawać te koszulki poniżej zalecanej ceny 85 euro twierdząc, że jest mały popyt, ale szef działu piłkarskiego w Adidasie, Markus Baumanm stwierdził, że mogą tego żałować, bo sprzedaż poprawiła się.
Sprzedaż butów i piłek ma zapewnić Adidasowi połowę spodziewanych 2,5 mld euro, kopie koszulek drużyn powinny dać resztę. W 2015 r. na dział piłki nożnej przypadło 13 proc. obrotów tej firmy.
Akcje Adidasa doszły w ostatnich miesiącach do rekordowych cen, akcje Nike taniały z powodu obaw, że Amerykanie tracą udział rynkowy do Adidasa i Under Armour, także z powodu malejącego zysku na skutek rosnących kosztów sponsoringu.