Komisja Europejska coraz pilniej przygląda się e-commerce i kwestii konkurencyjności.
- Przepisy są znane od dawna, ale okazało się, że po szeregu spraw, które komisja prowadziła został opublikowany raport, gdzie zostało wskazane, że ten sektor stosuje praktyki, które naruszają uczciwą konkurencję – tłumaczył Fornalczyk. - Mówiąc inaczej, stosowane są praktyki, które mają w swym skutku wyeliminować konkurencję, a więc naruszyć dobrobyt konsumentów – dodał.
Te praktyki to np. narzucanie cen od sprzedaży czy stosowanie blokowania geograficznego. - Innym przykładem jest wprowadzanie ograniczeń, co do asortymentu, który może być w sklepie internetowym umieszczany versus ten, który jest na fizycznej półce. Komisja mówi, że co do zasady takie praktyki są złe, ponieważ eliminowana jest swoboda działalności gospodarczej przedsiębiorcy, który jest w sieci dystrybucyjnej – mówił gość.
Fornalczyk podkreślił, że stosowanie przepisów w liberalnym, buntowniczym internecie niczym się nie różni od normalnego sklepu, gdzie kupujemy produkty.